sobota, 31 maja 2014

A to wypasiony Trek

ten rower to technologiczny kosmos, ma nawet pneumatycznie regulowana wysokosc siodelka. jakosc amortyzatorow to szok, podjazd po glazach to bajka na tym cudzie ;) jak podpisywalem dokument z cena poszczegolnych czesci w przypadku uszkodzenia roweru, to nogi mi sie lekko ugiely :D

Aptos

Dzisiaj caly dzien poswiecilismy na Soquel Demo Forest. Najpierw wypozyczylismy te wypasione, kosmiczne Treki, potem pojechalismy busem 30 mil w gory i ruszylismy w trase. trudne technicznie sciezki i ciezkie podjazdy, na koniec 20 kilometrowy szalenczy zjazd. Jestesmy wykonczeni, ale maksymalnie zadowoleni. Singltrek w czechach to przy tych terenach zabawa dla dzieci ;)

piątek, 30 maja 2014

Santa Cruz

Santa Cruz

im dalej na poludnie tym cieplej. Jutro zaplanowany mamy downhill na rowerach w Soquel Demo Forest.

Cupertino

tutaj wymyslaja iphony i ipady, siedziba Apple

w drodze

dzisiaj przenieslismy sie do Santa Cruz. mial byc Ford Escape, ale ostatecznie dostalismy Captive.

czwartek, 29 maja 2014

zawias

kierowca ciezarowki zapomnial o duzym nachyleniu i zaryl przyczepa w asfalt :)

Pod nieobecnosc maszynisty, Eliza przejela stery :)

I widoczek na ulice San Francisco

Jest i charakterystyczny cable car, taka jazda jest tam dozwolona

Lwy morskie wyleguja sie na nabrzezu San Francisco

Swirolandia

Myslelismy ze Nowy Jork to kraina swirow, ale Kalifornia bije wszystko na glowe. Tutaj swiry nie tylko chodza po ulicach, ale tez dostaja prace. Ta strazniczke poznalismy podczas jazdy tramwajem, ktory kierowany byl przez swirnietego motorniczego. Jak zaczal recytowac do mikrofonu "hey dj, play that song again" ta mila kobieta zwrocila sie do nas slowami: welcome to usa :) potem spotkalismy ja w kolejce do Alcatraz i w prezencie dala nam kupon na darmowe pamiatkowe zdjecie. No to postanowilismy sie z nia uwiecznic w ramach podziekowania.

lazienieczka jak w firmie :D

Widok na San Francisco Bay

Spacerniak

Kibelek jest, ale tivika brak :)

za kratkami :)

Witamy w Alcatraz

Po lewej na murze widac slady protestu Indian, ktorzy zajeli wyspe na 19 miesiecy w latach 60. Oczywiscie wiezienie bylo wtedy juz nieczynne.

Alcatraz

wtorek, 27 maja 2014

Dolecielismy

Do tej pory byla to najbardziej meczaca podroz jaka pamietamy. Dodatkowo nie obylo sie bez przygod. Mielismy opozniony o dwie godziny wylot z Monachium wiec okienko na cale imigracyjne cyrki skrocilo sie z prawie 3 godzin do niecalych 40 minut. Wyjasnienie, jezeli wjezdza sie do US i nawet jezeli kolejny lot ma sie w obrebie US, to na pierwszym lotnisku nalezy przejsc cala procedure, czyli rozmowa z oficerem imigracyjnym, odciski palcow, zdjecie, odebranie bagazu i jego ponowne nadanie, kontrola bezpieczenstwa i juz :) Mielismy fuksa, ze ladowalismy w momencie, kiedy nie bylo duzo ludzi - normalnie czasem 3 godziny nie starczaja na calosc. Przy gejcie na nastepny lot bylismy na styk, uprzednio biegnac przez caly terminal :D

środa, 21 maja 2014

wylot

Wylot mamy 27 maja we wtorek:

6:05 - 7:25 - Poznan - Monachium (Lufthansa 1641)
9:30 - 12:40 - Monachium - Nowy Jork Newark (United Airlines 107)
15:21 - 18:46 - Nowy Jork Newark - San Francisco (United Airlines 1052)

Czasy przylotu to oczywiście czasy lokalne w miejscu lądowania - gdy dolecimy w Polsce będzie 4 rano. Jakby nie patrzeć, łącznie z oczekiwaniem na lotniskach, podróż potrwa 24 godziny. Co prawda są loty bardziej bezpośrednie, ale to właśnie na takich kombinowanych można wyszukać najlepsze promocje.