wtorek, 27 maja 2014
Dolecielismy
Do tej pory byla to najbardziej meczaca podroz jaka pamietamy. Dodatkowo nie obylo sie bez przygod. Mielismy opozniony o dwie godziny wylot z Monachium wiec okienko na cale imigracyjne cyrki skrocilo sie z prawie 3 godzin do niecalych 40 minut. Wyjasnienie, jezeli wjezdza sie do US i nawet jezeli kolejny lot ma sie w obrebie US, to na pierwszym lotnisku nalezy przejsc cala procedure, czyli rozmowa z oficerem imigracyjnym, odciski palcow, zdjecie, odebranie bagazu i jego ponowne nadanie, kontrola bezpieczenstwa i juz :) Mielismy fuksa, ze ladowalismy w momencie, kiedy nie bylo duzo ludzi - normalnie czasem 3 godziny nie starczaja na calosc. Przy gejcie na nastepny lot bylismy na styk, uprzednio biegnac przez caly terminal :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz