wtorek, 17 czerwca 2014

Infiniti Q50

No tak fajny samochod, ze zasluguje na osobny wpis. Fajniejsza fura nie jezdzilem jeszcze, silnik 3,7 litra :) Mruczy az milo. W srodku wiecej apek niz w telefonie. Do Kury - w sloncu i tak nic nie widac na ekranie, wiec to nie kwestia firmy, tylko braku technologii?

Dotarlismy ponownie do San Francisco, z 1,5h opoznieniem, bo na lotnisku w SF remontuja polowe pasow startowych, wiec wiekszosc lotow jest opozniona. Co z kolei stawia pod duzym znakiem zapytania, czy uda nam sie zdazyc na lot powrotny z Chicago - pewnie sie spoznimy i bedziemy czekac na przebookowanie biletow. W najgorszym przypadku wrocimy dopiero w sobote.

1 komentarz: